ask.fm    YouTubeFacebook
zBLOGowani.pl

Tuesday, June 25, 2013

[PL] Szukając ideału (?)

tomboy - wikipedia i inne cudowne internetowe źródła powiedzą Wam jedno: chłopczyca.
dlaczego mówimy o sobie 'tomboye?
bo tak jak na koniec tygodnia mówimy 'weekend'. tak jest prościej, wygodniej i fajniej brzmi.
czy istnieją tomboy'e idealne?
to tak jakby spytać czy istnieje facet czy kobieta idealna. każdy ma swój wyrobiony w głowie ideał, swoją perfekcję pod względem zachowania, wyglądu czy charakteru.


 bycie tomboy'em (przynajmniej dla mnie) łączy się nie tylko z dość innym wyglądem względem innych dziewczyn, ale również trybem życia i traktowaniem pewnych spraw inaczej.
tomboy'em można być tylko charakterem, albo tylko wyglądem. poznałam już wiele przypadków. sama jestem tom'em w każdym (chyba) możliwym aspekcie.
jednak postaram się, z pomocą znajomych mi tomboy'i, zaprezentować jak różne chłopczyce nas otaczają, jakie (czasem wydawające się głupie) problemy możemy mieć i co jest dla nas ważne a co nie.

(ohh = = ktoś kto będzie czytał ten blog będzie miał chyba dość słowa tomboy)

o moich ideałach mogłabym mówić godzinami. moi przyjaciele coś o tym wiedzą (biedni ;;).

w skrócie powiem o trzech osobach.


Pierwszy 'tomboy' (zdjęcie środkowe) który zrobił na mnie wrażenie wiele lat temu była to Sinead O'Connor. Chociaż za nazwanie ją tom'em ukrzyżowałaby mnie chyba, hah. Jako młoda osoba przeżyła bardzo wiele niezbyt pozytywnych rzeczy, a ścięcie włosów i przybranie chłopięcych ciuchów było dla niej protestem przeciwko złemu traktowaniu kobiet i dzieci. Miałam okazję ostatnio być na jej koncercie w Szczecinie i naprawdę jest pod względem wyglądu ideałem. A jej głos to magia sama w sobie.

Kolejna ważna dla mnie chłopczyca to Amber Liu (na zdjęciu po prawej), jedna z członkiń koreańskiego zespołu f(x). Niedawno stuknęło mi 3 lata odkąd została moim ultimate bias'em (takim jedynym wyjątkowym idolem) i naprawdę jestem dumna jako jej fan. Wiele razy udowodniła że można, mimo trudnych warunków i krytyki, zostać sobą i nie wstydzić się tego że jest się tomboy'em. Sama wychowała się w USA, gdzie bycie chłopczycą jest czymś naturalnym i jest to tolerowane. Wyjeżdżając do Korei, spotkała się z wieloma nie przyjemnymi sytuacjami co też sprawiło że wytwórnia chciała zmienić jej styl na bardziej dziewczęcy. Mimo to postanowiła dalej być chłopczycą i po kilku miesiącach zapuszczania włosów napisała na swoim twitterze "Why be someone else, when you can be yourself" i ścięła włosy. Mały gest, ale dla mnie był bardzo zrozumiały.

I ostatnia ale równie ważna osoba (zdjęcie po lewej) Tina Jittaleela, która jest tajską aktorką znaną wielu osobom z filmu "Yes or No". Myślę, że dzięki niej właśnie uwierzyłam bardziej w siebie, bo miała o tyle łatwiej że Tajlandia jest naprawdę tolerancyjnym krajem, w szczególności wśród młodych ludzi i bycie tomboy'em tam jest naprawdę czymś naturalnym i nie przeszkadza ludziom. Jednak film spotkał się z dość niezrozumieniem w innych krajach, uważany za zbyt otwarty pod względem homoseksualności i promowaniem takiego "trybu życia", a ona sama była mylona z mężczyzną, przez niektórzy myśleli że główną rolę w "Yes or No" gra facet... ekhem.. Dzięki mojemu kochanemu przyjacielowi zostałam mega szczęściarą i posiadam autograf tej cudownej osoby i wie że sobie gdzieś w Europie żyję i jej fantomboy'uję xD"

Na dziś już koniec, bo nie wiem co więcej mogłabym Wam powiedzieć~
Miłego dnia~



zdjęcie wczorajsze po ścięciu :D

wszelkie pytania oraz co byście chcieli zobaczyć na blogu możecie zadawać tutaj. 



3 comments:

  1. Aw, z pewnością będę często zaglądać na tego bloga :D

    ReplyDelete
  2. Ja bym z chęcią przeczytała notkę o tym jak tomboy'e dbają o siebie ( to znaczy w aspekcie kosmetyków najczęściej używanych ) i wiem,że wiele osób nieznających lub dopiero co poznających ten styl zadaje pytania np. o golenie nóg i inne "typowo dziewczęce" problemy chłopczyc.

    Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga i dużej oglądalności, sama zamierzam często tutaj wpadać. ;)

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam Tinę, oprócz bycia wręcz idealnym przykładem tomboy jest dobrą aktorką - to znaczy, tyle mogę stwierdzić po obejrzeniu wszystkich części 'Yes or No'. Osobiście nie jestem tomboy, ale fascynuje mnie ten styl i bardzo się cieszę, że są w naszym niezbyt tolerancyjnym kraju osoby takie jak Ty, które nie boją się tego stylu pokazywać ^^ Zgadzam się z whatever, że interesujące byłoby poruszenie 'typowo dziewczęcych' problemów. Ciekawa jestem, czy tomboys patrzą na nie z innej perspektywy, czy może bardziej się nimi przejmują... Zaczynam się rozpisywać, ludzie nie czytają długich komentarzy xd Także, życzę Ci powodzenia w prowadzeniu bloga... i lśnij, Alex (czy jak Cię tam zwą), lśnij!
    P.S. No nie mogłam się powstrzymać - damn it, you look good ;D

    ReplyDelete