ask.fm    YouTubeFacebook
zBLOGowani.pl

Tuesday, September 10, 2013

[PL/ENG] about life: family, friends


Cześć! Tu Kaoru. Koniec obijania, załatwiania i wyjeżdżania. Czas na bloga.
Miałam w końcu zrobić video na bloga jak wygląda mój make-up ale stwierdziłam, że to musi jeszcze poczekać. Obiecuje, że w następnej notce zadziałam!
Wiecie, tak sobie siedziałam, czytałam pytania zadawane innym tomboyom na ask.fm i doszłam do wniosku, że nikt nie zadaje jednego z istotniejszych pytań tzn jak nasi najbliżsi, rodzina, przyjaciele reagują na to jak wyglądamy i się zachowujemy.


Hi there ! Here Kaoru . End of bumping , settlement and leaving . Time to blog.
You know, I've been sitting and reading the other questions on ask.fm and came to the conclusion that nobody asks one of the most important questions, ie , how our loved ones , family and friends react to what you look and behave .





Zrobiłam to za osoby trzecie i zapytałam. Spodziewałam się, że będą to raczej przykre historie jednak ku mojemu zaskoczeniu większość nie narzeka na brak akceptacji. U wszystkich zapytanych przyjaciele oferują praktycznie 100% akceptacji, rodzina poradziła sobie nieco gorzej. Ale i tak zadowalająco. Lecz u niektórych MOCNO nieco gorzej. To zastanawiające. Rodzina mimo wszystko to ktoś bardziej nam bliski, to więzi nie tylko psychiczne ale i krwi. Nie mam niestety kwalifikacji z dziedziny psychologii aby to roztrząsać, jednak powoduje, że zaczynam się zastanawiać kto tak naprawdę jest nam bliski.

Jako, że nie chce bez niczyjej zgody ujawniać na światło dzienne jego stosunków z najbliższymi bo to dość intymna sfera życia, czasem nawet nieprzyjemna i zawstydzająca postanowiłam, że opowiem Wam jak to u mnie jest.

Eto... Nie obyło się bez ostrego przesiewu znajomych których nabyłam za czasów długich blond włosów. Z ludźmi z którymi bawiłam się na podwórku w dzieciństwie dziś udają, że mnie nie widzą. Wiele osób uważa mnie za dziwaka i "pedała" chociaż rzadko mówią mi to w twarz.

I did it and asked. I expected that it will be rather sad stories but to my surprise, most do not complain about the lack of acceptance . In all interviewed friends offer virtually 100% acceptance , family coped slightly worse. But it satisfactorily. But in some HARD slightly worse. This is puzzling. Family after all is someone more familiar to us, this relationship is not only mental but also the blood. Unfortunately I do not have qualifications in psychology to discuss it, but it will begin to wonder who is really close to us .

As we did not want to disclose without anyone's permission to light his relations with your loved ones because it's quite intimate sphere of life , sometimes unpleasant and embarrassing , I decided that I will tell you how it is with me .

Eto ... I lost many friends I met at the time of long blond hair. The people with whom I played in the backyard of a child today pretend to not see me. Many people think I'm a freak and "fagot" though rarely say it to my face.

(Przepraszam, zdjęcia są sprzed dwóch lat. Aktualnie spalił mi się dysk i nowszymi zdjęciami nie dysponuje T_T)
(I'm sorry, this picture is from two years ago. I burned the disc on my computer so I don't have more recent photos T_T)


Co innego jeśli chodzi o przyjaciółkę. Akceptuje mnie w całości. Na pytanie zadane kiedyś przeze mnie co sądzi o moim wyglądzie popatrzyła na mnie i powiedziała "Człowieku, wyglądaj sobie jak chcesz." Nie muszę nic dodawać. Co ciekawe pochodzimy z całkiem innych światów. Różnimy się nie tylko wyglądem, ale charakterem, usposobieniem, dlatego czasem nachodzi mnie myśl ''Jakim cudem my się przyjaźnimy?''. Pytanie zostało bez odpowiedzi i wcale nie oczekuje, że się kiedyś pojawi. Po prostu ciesze się, że mam kogoś takiego jak Judyta. Chętnie ją "wykorzystuje" do różnych zdjęć ze mną bo po prostu ciekawie i słodko obok siebie wyglądamy. To zdjęcie z sesji jaką sobie zrobiłyśmy rok temu.


It's one thing when it comes to her friend. Accept me as a whole. The question I once asked what she thought about my appearance, she looked at me and said, "Man, you look the way you want." I have nothing to add. Interestingly, we come from completely different worlds. We differ not only looks, but character, disposition. Sometimes I think ''How is it possible that we're friends?''. The question was no answer and I do not expect that it ever will. I'm just glad that I have someone like Judith. Sometimes I "used" Judith for a variety of photos with me because I think we look interesting and cute together. This photo of the session that we did a year ago.





Z kolei rodzina nieco gorzej. Ale i tak uważam ich stosunek za sukces bo ich członków sobie nie wybrałam. Mama na początku potrafiła mi robić niezłe awantury z powodu głupiego krawatu, obecnie z racji na mój wiek uważa, że to moje życie, jestem dorosła i mogę robić co chce dopóki nie zacznę szkodzić sobie i otoczeniu. Czasem zmiana jej stosunku do mnie aż dziwi bo wspiera mnie już nawet w doborze ubrań na jakiś konkretny dzień i nie kiwa z politowaniem głową.
Ojciec wciąż tęskni za moim dziewczęcym wyglądem i to przykre nieco, ale ciągle w portfelu i na ścianach wiszą moje stare zdjęcia. Twierdzi ze ścinając i farbując włosy popełniłam największy błąd w życiu. Jednak wciąż mnie kocha. I ciągle mi to powtarza.
Z rodzeństwem nie mam aż tak dobrego kontaktu wiec ciężko mi powiedzieć co myślą. Z jednym z braci żyje na co dzień i tu mogę z pewnością powiedzieć, że uważa mnie za dziwoląga. Mimo że ma ponad 30 lat potrafiło miedzy nami z tego powodu dojść do rękoczynów.


Rodzinnych spotkań unikam bo ciągle słyszę, gdzie moje włosy, gdzie moje spódniczki, ciągle wracają i żyją przeszłością, a ja nie mogę przez to cieszyć się spotkaniem tylko zaczynam czuć się spięta i skrępowana.

Jednak też dzięki temu doświadczeniu, zmianie, poznałam mnóstwo innych ludzi, wspaniałych ludzi, którzy mimo, że mnie nie znają osobiście - wspierają i dodają sił. Dziękuje Wam za to.
Jestem szczęśliwa c:


The families of some worse. But I think their attitude for success because their members have not chosen themselves. Mom at the beginning I was able to do quite a fuss because of a stupid tie, now because of my age think of my life, I am adult and I can do what I want until I hurt myself and surroundings. Sometimes change her attitude towards me until I surprised even longer supports me in choosing clothes for a specific day and she don't shakes his head in pity.
My father still misses my girlish look and I feel a bit sad because he still hang my old photos in the portfolio and on the walls. He says by cutting and coloring the hair I made the biggest mistake of me life. But he still love me. And tell me this everytime. 
The siblings do not have a good contact so it's hard for me to say what they think. With one of the brothers I live every day, and here I can certainly say that he thinks I'm a freak. Although he has more than 30 years, was able to come to blows between us.




I avoiding family gatherings because I still hear where my hair, where my skirts, still come back and live in the past and I can't enjoy meeting. Just starting to feel tense and uncomfortable.



But also from that experience, changed, I met a lot of other people, wonderful people, who although they do not know me - support and give me a power. Thank you for that.


I'm happy c:


Jeśli  masz jakieś pytania - ask.fm/kaorutom
If you want to ask me about something - ask.fm/kaorutom

7 comments:

  1. Świetny post, świetna historia! Tak się cieszę, że nareszcie jesteś szczęśliwa z tym, jak wyglądasz. To najważniejsze ^^ Ja osobiście uwielbiam Cię razem z Alex, jesteście najlepsze, mimo że nie znam Was osobiście, wydajecie się być takie kochane i bardzo szczęśliwe z tym, co robicie. To naprawdę świetne! Na pewno będę śledziła dalsze Wasze działania ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje. Zawsze, gdy czytam takie słowa dostaje ogrom motywacji. Dziękuje! <3

      Delete
  2. You know I am actually kind of jealous of girls those are either really girly or tomboys.
    I always keep shifting from girly, to tomboyish to a mix.
    During cosplays I pretty much always dress up and act like a hyper-active guy.
    And even on normal basis even though I look and quite often act cute, I am rougher and more bossy than most girls...
    And I do not feel comfortable looking feminine. Not girly, but feminine. As in elegant and sophisticated... I know that this elegant look suits me the best, but I just feel SO uncomfortable in it.
    Also I am not really into girly nor into boys' stuff... I've always been a weird kid that likes observing nature, constructing things with her dad or on her own, fishing, mushroom hunting,drawing, singing, dancing, sewing, performing, competing...

    It is difficult not belonging either to one nor the other side. *sigh*

    sorry for this long, slightly off-topic message. Just wanted to share my own concerns...

    ReplyDelete
    Replies
    1. You know, I think "not belonging either to one nor the other side" is a kind of good thing. The combination of male and female characteristics for me is an ideal. Just be yourself and don't get down by thinking it's something wrong with you. I think you're a interesting and nice person and we have a lot in common.

      Delete
  3. Ja osobiście marzę o ścięciu włosów, ale moi rodzice chybaby mnie za to wydziedziczyli. Noszę męskie ciuchy i już z tym jest problem. Mimo, że żyję w bardzo tolerancyjnym otoczeniu, ciągle się waham. Ale kto wie?

    ReplyDelete
  4. To mega miłe, że rodzina przynajmniej częściowo akceptuje. I świetnie że są ludzie, którzy nie przejmują się jakimiś hejtami na swoją osobę (bo nie warto).
    <3

    ReplyDelete
  5. Boże, ale ja cię uwielbiam. To co napisałaś jest piękne. Także jestem tomboy'em chociaż mam dopiero 12 lat. Uważam że jesteś piękna. I tyle

    ReplyDelete